Wprowadzenie do Gry Terenowej

Świat poszedł naprzód.

 

Dla Zgorzel czas postapokaliptycznej stagnacji dobiegł końca.

 

Dekady, które nadeszły po zagładzie cywilizacji pełne były chaosu, paniki, głodu i niedostatku, jakby Czterech modernistycznych Jeźdźców Apokalipsy przemierzało ziemię raz po raz. Aż ciężko to sobie dzisiaj wyobrazić. Miasteczko przezwyciężyło trudy podniesienia się z upadku ludzkości i wstąpiło na nową ścieżkę rozwoju. Niegdysiejsze niemrawe zbiorowisko rozbitków w końcu stało się wielkim zcybernetyzowanym megamiastem. Otoczone małymi osadami , podpiwniczone przeżartymi zgnilizną slumsami rojącymi się od biedoty NeoZgorzel posiada potężny umysł, a może i duszę - sztuczną inteligencję, która każe zwać się Kassaduk. To właśnie jego procesy operują wszystkimi kluczowymi systemami miasta, od protokołów obronnych aż po dostawy wody i wywózkę śmieci.

 

Najlepszy dostęp do tego zaawansowanego systemu ma zamożna szlachta, z czym nie omieszka się obnosić przy każdej okazji. Grupa nie liczy zbyt wielu osób, a znaczną większość mieszkańców stanowią przedsiębiorczy mieszczanie dostarczający na rynek NeoZgorzel wszystkie towary i usługi nowoczesnego świata. To, co teraz możemy podziwiać zawdzięczamy po części zaawansowanej technologii, która przybyła do miasta wraz z korporacją North Central Positronics (NCP). Naukowcy wraz z ochroną i całym pionem menagerskim pojawili się kilka lat temu i wprowadzili do prymitywnej, sennej osady postęp! Unowocześnili procesy Kassaduka, a co ważniejsze stworzyli ten wspaniały VR! Jednak nic nie jest tak piękne, na jakie wygląda. Jak wiele jabłek tak i to okazuje się zgniłe od środka.

 

Pod wspaniałymi kafelkowanymi ulicami NeoZgorzel ciągną się kanały, o których ludzie U Góry, woleliby nie pamiętać. Jednak drugi świat, znajdujący się tuż pod ich stopami, nie daje o sobie zapomnieć. Mroczne korytarze pochłonęła, toczona przez kryminalistów wojna gangów, którzy ostatecznie zjednoczyli się w dwóch obozach. Chińczycy to stara dynastia, która osiedliła się w Zgorzel jeszcze przed przybyciem NCP. Po wygnaniu do kanałów, zaczęli robić to, w czym są najlepsi. Dochody z produkcji narkotyków, świetnie rozprowadzanych po całym megamieście, pozwoliły im przejąć dużą część interesów toczących się w półświatku. Co ciekawe, ażeby być teraz Chińczykiem niekoniecznie trzeba się nim urodzić. Dziś ich głównym rywalem w kanałach jest Technokracja Cieni. Dziwna organizacja ludzi świetnie znających się na swym rzemiośle. Wiedzą o sieci i systemach miasta więcej niż niejeden jajogłowy U Góry. Prowadzą sklep z VR i kontrolują niemal każdy system w podziemiu. Delikatny balans miedzy gangami zapewnia prosty układ. Cieni nie interesują narkotyki, a ich dostęp do układów miasta i technologii sprawia, że nikt nie może im zagrozić, chyba że hobbistycznie lubi siedzieć w ciemnym zgniłym kanale, bez ogrzewania, prądu i z kończącym się powietrzem. W trakcie tego wymuszonego rozejmu zdążył rozwinąć się już zakazany U Góry handel i hazard, a sklep VR przyciąga mnóstwo klientów. Ponoć nawet zamożni schodzą ukrytymi ścieżkami by skorzystać z tej zakazanej przyjemności.

 

Przerażenie postępującym uzależnieniem miasta od technologii i rosnące rozwarstwienie społeczne skłoniło lata temu grupę mieszkańców do opuszczenia rosnącej szybko Metropolii i założenia Wolnego Miasta Geronimo. Dziś jest to prosperująca osada składająca się głównie z kopalni, baru z kasynem, posterunku szeryfów oraz kaplicy Gibsona. Ludzie tu żyją wolniej, bez technologii i zgiełku Miasta. Oczywiście łatwiej też zarobić kulkę albo obgryziony przez mutki kikut w miejsce nogi. Im to chyba pasuje. Kasyno przynosi świetne dochody, gdyż w NeoZgorzel hazard jest zakazany. Po za tym gra się tu za prawdziwą walutą! Twardy, prawdziwy Gibson a nie jakieś elektroniczne cyferki jak to gówno z Miasta!