Propozycje Postaci

Nie masz pomysłu na postać lub szukasz punktu zaczepienia? Wychodzimy naprzeciw Twoim potrzebom i prezentujemy proponowane postacie do zgarnięcia! Korzystanie z nich nie jest obowiązkowe, możesz stworzyć własną, oryginalną historię. Ale możesz też poczęstować się jedną z poniższych propozycji, rozbudować ją lub zmodyfikować wedle własnego uznania. Pamiętaj, że każda postać powinna zostać zgłoszona przez formularz zgłaszania postaci. Pozwoli Ci to wybrać frakcję, a nam przygotować dla Ciebie indywidualne questy  i wpleść Twoją postać w fabułę. Ci, którzy się nie zgłoszą przez formularz trafią do Przyjezdnych. Upewnij się tylko, że są wolne miejsca we frakcji, do której chcesz się zapisać, bo każda ma swój limit! Mieszkańcy takich ram nie posiadają, ale każda z postaci jest jedna i działa tu prawo „kto pierwszy, ten lepszy”.

 

Każda postać musi posiadać strój w stylistyce postapokaliptycznej, odpowiadający jej charakterystyce i profesji wykonywanej w grze.

 

Prosimy zwrócić uwagę na to, że niektóre z proponowanych postaci wymagają prowadzenia pomieszczeń fabularnych według wytycznych organizatorów, np. pracownik kina zajmuje się puszczaniem filmów, sprzedażą biletów i robieniem popcornu. Bardziej wymagające postacie otrzymają także wymierne korzyści na początku gry.

 

Organizatorzy zastrzegają sobie prawo do nie przyjęcia postaci, jeśli nie będzie ona wpasowywać się w świat gry. Dotyczy to zgłoszeń zarówno oryginalnie napisanych jak i tych na postawie propozycji ze strony.
 

 

 

1. Technokracja Cienia
 

Asystent: W dzisiejszych czasach trudno o coś pewnego, dlatego trzeba rozwijać umiejętności, żeby potem nie obudzić sięz ręką w nocniku. Chcesz nauczyć sięwszystkiego. Umiesz już nieźle w obsługę VR i pracujesz jako asystent w sklepiku, ciągle zdobywając doświadczenie. Tak naprawdę mógłbyś już przeskoczyć dalej i uczyć siękolejnego zawodu, bo ten już znasz wystarczająco, jednak coś sprawia, że sięz tym ociągasz. Czyżbyś znalazł swoją niszę?

 

Nerd: Charakteryzują Cię żarty, które bawią tylko innych technokratów, a to i tak nie wszystkich. Wiesz bardzo dużo o bardzo wielu dziezinach związanych z elektroniką i mógłbyś godzinami opowiadać ludziom anegdotki o różnicach między bitami a bitami. Dobreze się tu czujesz, w slumsach nikt nie patrzy na Ciebie z politowaniem.

 

Luzak: Lubisz sobie podłubać, to tu, to tam. W technokracji nikt nie drze japy, jak za wolno kodujesz. Uważasz to za formę sztuki, a sztuki nie wolno poganiać. Sprawia Ci przyjemność stworzenie czegoś wyjątkowego. Lubisz eksperymentować z programami VR, dodajesz nowatorskie rozwiązania, sprawdzasz, jak co działa. No i nie spinasz się!

 

Fan teorii spiskowych: Ty wiesz, że to tylko kwestia czasu, aż świat się skończy, w ten, czy w inny sposób. Z determinacją godną cholernego Mela Gibsona węszysz spiski i potrafisz przejrzeć najlepiej podane kłamstwa. Za każdym faktem stoi czyjś zysk. Albo narkotyki. Mel Gibson nie istniał, to bujda na resorach. Twoich teorii ciągle przybywa, przybywa też planów poradzenia sobie z nimi. Gdybyś tylko miał folię aluminiową zapewne zrobiłbyś z niej czapkę.

 

 

2. Corpo Szczury

 

Geniusz: Zdajesz sobie sprawę z tego, jak mądry jesteś, ale starasz się nie przyznawać. Doświadczenie Cię nauczyło, że jak tylko pokażesz, że coś umiesz, to inni zaczną tego od Ciebie wymagać. A Ty chcesz łatwego życia. Dołączyłeś do korpo, bo to proste. Robisz co mówią, trzy razy szybciej niż wszyscy, a resztęczasu udajesz, że coś robisz. Nie wierzysz w te całe bajania o dobru i złu. Istnieje tylko zysk, bilans energetyczny i wrótne usprawiedliwienia.

 

Perfekcjonista: Odpowiada Ci uporządkowana struktura Corpo. Lubisz mieć porządek w papierach, móc zmierzyć wyniki wszystkiego. Nie zdarza Ci się raczej szacowanie, wolisz dokłądne dane. Przełożeni nie szanują Twoich starań tak, jak uważasz, że powinni i jest to powodem drażliwości.  Ostatnio wpadasz w panikę, lęk lub agresję z coraz błahszych powodów. To przez ten ostatni nieudany projekt w Zgorzel, to nie była Twoja wina!

 

Model: Uwielbiasz być na topie. Jeśli zaczyna siętrend, jesteś pierwszy, aby się z nim obnosić. Ludzie lubią wojny? Też lubisz wojny. Ludzie noszą spodnie od pidżamy na imprezy? Ty masz najfajniejsze. Lubisz wszystkich i wszystko, chyba że akurat wszyscy tu czegoś nie lubimy. W corpo Ci dobrze, no i jest modne!

 

Niezastąpiony: Tylko Ty wiesz, gdzie jest marker, kto w tym tygodniu podlewa paprotki oraz kiedy był wymieniany filtr w ekspresie do kawy. Nie jesteś typem przywódcy, ale i tak każdy wie, że bez Ciebie ta firma by upadła. Jesteś kimś w rodzaju sekretarki, ale Ci to nie przeszkadza, bo wszyscy Cię szanują.

 

 

3. Wykolejeńcy

 

Chinol: Ćpiesz. Rodzina, jak nazywali się Twoi chińscy ziomkowie, zostawiła Cię. Oni opuścili Zgorzel, a Ty zostałeś. Wszystko dlatego, że ćpiesz. Wiesz to. Pogodziłeś sięz tym. Pogodziłeś się, że Oni nie rozumieją, że odkryłeś prawdziwy świat. Niezrozumienie to cena oświecenia. Gdyby tylko chcieli słuchać...

 

Żebrak: Świat u góry jest okrutny i nie wybacza błędów takich jak naiwność i złe inwestycje. Szlachta, która panowała w Zgorzel doprowadziła do zamknięcia Twojego interesu, Gibsonnicy nie pomogli widząc w Tobie plugawego pijaka. Sprzedałeś już wszystko, co miałeś, a nie było tego za wiele. Od paru miesięcy mieszkasz w slumsach i w sumie dajesz radę. Jesteś wolny i nikt Ci nie powie co masz robić.

 

Przemytnik: Zgorzel i Gangrena to delikatna równowaga, którą Ty rozumiesz. U góry nie można wielu rzeczy, ale zawsze znajdą się ludzie, którzy zapłacą, by nielegalna kontrabanda znalazła do nich drogę. Jesteś wdzięczny za rozłam miasta, bo pozwala Ci robić to, na czym się znasz. Na przemycie. Jak nikt inny wiesz, że z każdym da się dogadać i jak unikać tych, z którymi się nie da. Lubisz myśleć o sobie jako o potrzebnym trybiku sprawiającym, że ten system ma szansę działać.

 

Dziwak: Widziałeś rzeczy, które słabe umysły ludzi po prostu odrzucają. Znasz sposoby, by dotrzeć dalej niż oni byli. Miasto przemawia do Ciebie. Coś w Twoim wzroku sprawia, że unikają Cię nawet najgorsze zakapiory. Ale przecież nikomu nie szkodzisz. Ty po prostu wiesz, jak jest. W Zgorzel od zawsze działy się rzeczy, które przekraczają pojmowanie tych prostych ludzi.

 

Tatuażysta: Nawet w najgorszym padole ludzie lubią wyglądać, a Ty masz im do zaoferowania bardzo wiele. Tatuaże, pircing, nietestowane wszczepy, uczesania, zmiany wizerunku... masz do tego smykałkę. I bardzo Ci odpowiada brak jakichkolwiek kontroli sanitarnych, bo przecież te igły, co ich używasz od paru lat jeszcze są całkiem dobre. Bajeczki o jakiś małych niewidzialnych stworkach powodujących choroby są dobre dla dzieci, a nie prawdziwych badassów.

 

Szczurołap: Jesteś takim łowcą podziemi. Na dole jest niezła kantyna i to Tobie w większości zawdzięcza dostawy mięsa. Technole Cię lubią, bo odkąd pracujesz szkodniki nie przegryzają tyle kabli, co kiedyś. Nieźle Ci płacą. Pchły to małą cena za taki dobry interes. Jesteś wesołym gościem, pełnym uroku osobistego. Wszyscy na dole Cię lubią i szanują.

 

Obiekt testowy: Odkąd pierwszy raz doktor Gruber zapłacił Ci za branie udziału w nielegalnym eksperymencie, Twoje życie się zmieniło. Nie masz małżonka ani dzieci, nie masz zobowiązań, ale nader wszystko lubisz się bawić. VR, używki, dziewczyny i lasery! Zgłaszasz się do każdego możliwego testu wszczepu, leku, VR, narkotyku, co za różnica? Jak przeżyłeś dr Grubera, to przeżyjesz wszystko.

 

Upadły artysta: Wraz z upadkiem szlachty Twoje dzieła przestały się sprzedawać. Czasem poszedł jakiś obrazek czy wierszyk, ale nie dało się z tego dalej utrzymać bez patronów. Trafiłeś na dół, do Gangreny i otworzyła się całkiem nowa epoka w Twojej twórczości. Dekadencja, nihilizm. Czujesz, że tworzysz najpełniej i najlepiej w swoim zasranym życiu, bo to prawdziwe, pełne wyrazistych emocji i cierpienia. Berta z kantyny chyba się w Tobie podkochuje, dzięki czemu masz co jeść.

 

4. Szeryfowie

 

Twardziel: Od dzieciństwa miałeś problemy z agresją. Biłeś inne dzieci, niszczyłeś przedmioty. Ojciec Cię tłukł, ale to nie pomagało. Nic nie pomagało, aż znalazłeś pracę wśród szeryfów. Tu trzeba byćtwardym, a nowi twardzi koledzy szeryfowie nauczyli Cię jak rozładowywać frustrację. Jesteś im bardzo lojalny i tak naprawdę kochasz ich jak rodzinę, ale im tego nie powiesz.

 

Praworządny: Wierzysz w prawo i porządek. Uważasz, że nie ma innego sposobu na działające porządnie miasto, czy jakąkolwiek społeczność bez prawa, którego trzeba przestrzegać i które można egzekwować. To ustanawia hierarchię, to daje ludziom poczucie bezpieczeństwa. Dla Ciebie zapewnianie mieszkańcom bezpieczeństwa to sprawa absolutnie nadrzędna. Tobie kiedyś nikt nie chciał pomóc, gdy tego potrzebowałeś. Tamci znali jedynie prawo siły. Gardzisz takimi mętami, co nie znają swojego miejsca w szeregu, co nie znają pokory.

 

Pączuś: Prawo, porządek, bla bla bla. Każdy ma jakąś pracę, jak chce jeść, a Ty wyjątkowo lubisz jeść pączusie. Twoja praca jest legalna, jesteś silny, mama byłaby dumna. Jak trzeba, to zrobisz, co trzeba. Ale jak nie trzeba to nie zatruwasz nikomu życia. Wolisz w spokoju oddać się lekturze Zgorzel Timsa, konsumpcji, ploteczkom z kelnerkami z Saloonu. Ty to masz życie.

 

Biurokrata: Wypełniasz kwity, oficjalne sprawozdania, piszesz zaświadczenia... Cóż, ktoś musi to robić. Lepiej się tu czujesz niż mierząc do ludzi z karabinu. Każdy nadaje się do czegoś innego, a Ty się nadajesz do sprzątania i porządkowania bałaganu po innych. To, że nie lubisz akcji bezpośrednich, nie znaczy jednak, że nie wiesz którą stroną nóż trzymać. Po prostu wolisz gościa powiesić, niż później sprzątać flaki z drogi, niepokoić dzieciaki, wymyślać opisy czemu działka nie zadziałały...

 

 

5. Szpital

 

Chirurg polowy: Widziałeś wojnę, to zmienia człowieka. Ciebie z wrażliwego i pełnego chęci ratowania życia zmieniła w poważnego, cynicznego specjalistę od ran paskudnych i obrzydliwych. Jeśli trzeba, potrafisz przeprowadzić operację tym, co masz pod ręką. I już Cię to nie przeraża.  W głębi duszy wiesz, że jesteś tutaj, bo Ci ludzie Cię potrzebują. No i gdzie miałbyś łatwiejsze życie?

 

Holistyk: Z greckiego holos oznacza całość, a Ty właśnie rozpatrujesz rzeczywistość całościowo. Pewnie, że leki pomagają na konkretne objawy, ale co te choroby wywołuje! Wiesz doskonale jak stan pacjenta potrafi się poprawić, gdy znajdzie nadzieję do życia i jak potrafi się pogorszyć, gdy ją traci. Nie odrzucasz żadnych możliwości. Medycyna naturalna? Pewnie, że tak. Aromaterapia? Oczywiście. Jak ma pomóc to możesz im nawet zaśpiewać.

 

Weterynarz: Robisz tu jako pielęgniarz, bo ciągle trochę się douczasz. Podstawy znasz, ale do tej pory zajmowałeś się raczej zwierzyną. Podstawowe piguły podasz, pozszywasz bardzo sprawnie, w końcu skóra to skóra. Tutaj nie ma zwierząt, jak na tej małej faremce, gdzie wcześniej żyłeś. Brakuje Ci ich spokoju, ludzie wrzeszczą, a to męczy.

 

Laborant: Badania to Twoje życie. Chemia Cię fascynuje. Tablicę mendelejewa znasz na pamięć, potrafisz też wyrecytować ją od tyłu. Brak łatwego dostępu do leków to dla Ciebie wymarzona sytuacja. Uwielbiasz tą władzę... tą wyższość. Co oni by zrobili, gdybyś nie wyhodował im penicyliny na pajdzie starego chleba?

 

 

6. Gibsonnicy

 

Fanatyk: Określanie Twojego stosunku do Mela Gibsona mianem wiary jest błędem, ponieważ Ty wesz, a nie wierzysz. Dla swojego kościoła zrobisz wszystko, oczywiście wszystko, co zrobiłby Mel. Kiedyś  ktoś Ci bliski bardzo Cię  skrzywdził, wykorzystując Twoje zaufanie. Nie mówisz o tym, ale postanowiłeś, że już nikt nigdy Cię  nie wykorzysta. Będziesz jak Mel Gibson.

 

Lizus: Wygodne życie, to jest sztuka. Bawi Cię trochę, że tak niewiele osób zdaje sobie z tego sprawę. Znalazłeś sobie bardzo wygodne miejsce wśód bojowej, ale i prawej religijności gibsonników. Obronią Cię, mająjasne oczekiwania, łatwo się tu poruszać komuś tak... dostosowanemu. Powiesz wszystko, a zrobisz tak, żeby podobnie wyglądało, byle mieć święty spokój. Święty, a to Ci dobre.

 

Tradycjonalista: Za Geronimo było lepiej. Jeszcze wcześniej, przed szlachtąw Zgorzel, było jeszcze lepiej. Pamiętasz czasy, kiedy prawość i szacunek do tradycji stanowiły fundament Zgorzel. Cały ten postęp i technologia napawają Cię obrzydzeniem. Ludze powinni siłą rąk zarabiać na utrzymanie, chronić rodziny, dbać o swoje, a nie wysługiwać się jakimś szmelcem, któremu co rusz odbija palma. Jeszcze was to wszystkich doprowadzi do zguby, wspomną Twoje  słowa!

 

Uciekinier: Całe życie uciekasz. Praktycznie od dziaciaka, masz wrażenie, że to się nigdy nie skończy. A to rodzice – sadyści, a to łowcy niewolników, a to bandziory, a to stróże prawa, a to mutanty, a to... a to co? Czyżbyś wreszcie znalazł bezpieczną przystań? Ciągle jeszcze nie dowierzasz, ale pod skrzydłami Mela odnalazłeś chyba rodzinę i przyjaciół, bezpieczeństwo. Dobrze Ci tu, jeśli pozwolą Ci zostać, to zrobis zwszystko, by nie musieć znowu uciekać. Wiara pomaga Ci być odważnym i pełnym nadziei.

 

 

7. Uchodźcy

 

Gladiator z areny: Pracujesz na arenie zaraz przy Zgorzel. Jeszcze niedawno  mieszkałeś w Geronimo, ale jego już nie ma. Ze zdumieniem odkryłeś, że w mieście też znajdzie się miejsce dla takiego jak Ty, co jest silny i prosty. Nie bawią Cię gierki, nie ciągnie do handlu, za to lubisz się napierdalać. I to właśnie robisz, zawodowo. I jeszcze Ci płacą!

 

Farmer: Mieszkałeś na farmie w pewnym oddaleniu od Zgorzel. Niestety spłonęła w zagadkowych okolicznościach. Nie było czasu na szukanie odpowiedzi, uciekając do miasta. Po drodze straciłeś całą rodzinę. Ostatnie traumatyczne wydarzenia odbiły się na Tobie porządnie. Tęsknisz za bliskimi i za swoim domem. Tutaj jest bezpiecznie, ale obco; próbujesz znaleźć się na nowo. Tutaj też coś muszą jeść, co nie?

 

Górnik: Pracowałeś w kopalni paliwowej na terenie Geronimo. Praca była ciężka, ale opłacalna. Teraz zrobiło się tam stanowczo zbyt niebezpiecznie przez napady mutków, to nie jest tego warte. Co miałeś robić; przybyłeś do miasta z raczej sceptycznym nastawieniem. Nasłuchałeś się od Gibsonników o zepsuciu, jakie tu panuje, jednak przecież sami też tu przyjechali. I coraz bardziej Ci się podoba. Nikt nie mówił, że tu jest tyle atrakcji!

 

Były niewolnik: Byłeś niewolnikiem na jednej z farm w pobliżu Zgorzel. Każdego dnia wyobrażałeś sobie, co zrobisz, jak już uciekniesz. Chwała za to zamieszanie z mutantami! Teraz całe życie stoi przed Tobą otworem. Marzy Ci się założenie rodziny, zdobycie bogactwa... ale najpierw zabawa! Jesteś pełen energii, chęci rozrabiania, chęci zarabiania, ogólnie chęci. Jako wolny człowiek możesz tak wiele! Możesz wszystko w tym pięknym Zgorzel!
 

 

8. Obywatele

 

Poczmistrz: Wierzysz, że ludzkość kiedyś wstanie na nogi. To miasto jest tego najjaskrawszym przykładem. Ład uda się zaprowadzić, a planeta znów zostanie zdominowana przez ludzi. Potrzeba trochę czasu, potrzeba odpowiednich ludzi u władzy i na właściwych miejscach. Uważasz też, że podczas budowania podwalin nowego świata kluczowy będzie przepływ informacji i masz zamiar przyłożyć do tego rękę.

 

Kurier: Poczmistrz fascynuje Cię, tyle ma wiary, tyle zapału. Ty jesteś z biedoty, poznałeś tylko niepewność, strach i agresję do obcości,  a jednak udało Ci się z tego wyrwać, znaleźć pracę w Zgorzel. Teraz jesteś ponad tym, pełen obrzydzenia do dawnego życia i żalu do rodziców nieudaczników. Jesteś zdecydowany zrobić wszystko, by przetrwać u góry. Nie wrócisz do Gangreny.

 

Właściciel kina: Lubisz o sobie myśleć jak o filantraopie i znawcy kina. Byłeś w kilku dłuższych podróżach, oczywiście gdy nie szalały akurat wojny. Efektem tych podróży oraz systematycznej współpracy z handlarzami jest całkiem pokaźna kolekcja klasyków kinematografii. Ty jesteś artystą i kolekcjonerem. Wynająłeś lokum i zorganizowałeś kino. Zatrudniłeś obsługę. I możesz szerzyć kulturę! Spełnienie marzeń jest na wyciągnięcie ręki.

 

Pracownik kina: Lubisz to. Lubisz zapach popcornu i oglądanie filmów. Znalazłeś w Zgorzel idealną pracę dla siebie i jesteś za to wdzięczny Melowi każdego dnia. Lubisz spotykać ludzi i rozmawiać z nimi o postaciach z filmów, dostrzegasz w nich archetypy zachowań z dawnych produkcji. Rozumiesz ich pobudki, inspiracje. Chętnie słuchasz ich opowieści. Ludzie fascynują Cię, to wspaniałe, jak różne osoby przyciąga kino, w którym pracujesz.

 

Kelnerka: Miasto oferuje bezpieczeństwo i pracę. Mama zawsze mówiła Ci, że świat jest zły, a każdy chce Cię wykorzystać. Pewnie miała rację, biedaczka. Ale Ty masz tą wiedzą i wiesz już jak się ustawić, by nie oberwać. Kelnerkę wszyscy lubią. Masz tu kontakt z ludźmi, masz ochronę i wsparcie. Możesz oddawać się swoim pasjom.

 

Mechanik: Miastem rządzi technokracja i komputery, technokracja wszystkim się zajęła, a Ty musiałeś trochę zmienić to, czym się zajmowałeś, żeby się utrzymać. Pomysł jednak był genialny. Ci ze slumsów może i umieją powiedzieć maszynie, co ma robić, ale nie umieją precyzyjnie wykonywać do nich części, a Ty umiesz. Masz swój kramik na targowisku, skupujesz surowce, naprawiasz części. Spokojne, stabilne życie.